|
Blog > Komentarze do wpisu
Nudystki nurkujące i pływająceZaczęły się wakacje. Nurkowanie i pływanie nago lub jak kto woli na waleta będzie coraz częstszym zjawiskiem.
W liceum pojechałem na obóz ze znajomymi i któregoś dnia popłynęliśmy łódką na środek jeziora. Było samo południe, na łódce trzech facetów i trzy dziewczyny. Stwierdziliśmy, że popływamy sobie wpław i poskaczemy z łódki do wody. Kumpel rzucił hasło: "dobra, zdejmujemy wszystko i pływamy na golasa". Pomysł się wszystkim spodobał... po czym oddaliłem się na chwilę z koleżanką, bo stwierdziliśmy, że musimy pogadać.
Ja też czasami kąpię się na golasa w ustronnych miejscach. Któregoś razu, gdy byłem w wodzie, na brzegu pojawił się jakiś stary babsztyl w towarzystwie dwóch około dwudziestoletnich lasek, pewnie córek. Cała trójka szybko wlazła do wody, ale pluskała się tylko przy brzegu, a ja pływałem sporo dalej. Nie zauważyły, że byłem nago. Kiedy wyszły na brzeg i ułożyły się już na swoim kocu, ja też postanowiłem wyjść z wody i szybko się ubrać. Tuż przy brzegu, zmieniłem zdanie. Jedna z lasek patrzyła się w moim kierunku. Gdy woda sięgała mi do połowy ud, stanąłem na dnie i zacząłem nieśpiesznie iść w stronę kobiet, mimo, że moje rzeczy leżały nieco w bok. Bałem się, że mi stanie, tym bardziej, że obie laski były w bardzo skąpych strojach. Na szczęście udało mi się zapanować nad wackiem i spokojnie wyszedłem na brzeg pożerany wręcz wzrokiem przez tę dziewczynę, która się na mnie patrzyła. Kilka kroków przed ich kocem skręciłem w stronę swoich rzeczy, w tym też momencie zostałem zauważony przez drugą - usłyszałem cichutki chichot. W moim kierunku odwróciła się też ta stara - usłyszałem oburzone "Jak ci nie wstyd młody człowieku!?". "Ano wcale mi nie wstyd" - odpaliłem i zamiast szybciutko się ubrać, jak to wcześniej planowałem, wytarłem się tylko i położyłem na wznak, ku cichutkiej uciesze obu lasek. Miałem ochotę je zbajerować, ale bałem się starej...
wtorek, 29 czerwca 2010, naginam
TrackBack
|
Pozdrawiam,
Jacek