|
Blog > Komentarze do wpisu
Wzwód na plaży nudystówCzasem się zdarza.
Piętnaście albo szesnaście lat temu byłem z rodzicami i siostrą nad jeziorem. Z siostrą byłem w bardzo dobrym kontakcie, wiele żartowalismy itp. Wtedy założyłem się, że będę pływał nago w jeziorze. Rozebrałem się i wbiegłem do jeziora, ją też zachęciłem i pływaliśmy nago. Dopłynęliśmy na drugą stronę, tam trochę popatrzyliśmy na siebie (mi oczywiście stanął), pośmialiśmy się i wróciliśmy. Tam się okazało, że nie ma naszych ubrań. Wróciliśmy więc nadzy, ale rodzice nas zauważyli i od razu spytali czy nie zrobiliśmy czegoś głupiego. Oczywiście nic nie zaszło. Potem się z nas trochę śmiali, a teraz już wszyscy się śmiejemy z tego przy spotkaniach. Gdy wracaliśmy to nasze ubrania leżały na poboczu rozszarpane pewnie przez psy...
Nigdy nie flirtuj na plaży nudystów.
Bliskie spotkania trzeciego stopnia.
Nudyści terroryści. sobota, 10 lipca 2010, naginam
TrackBack
|